Wiesz co myślę że tak, ja ci powiem na swoim przykładzie. Jak w tamtym roku miałam lek przed rakiem trzustki to byłam w takim stresie ze miałam wszystkie możliwe objawy tej choroby (zanim zrobiłam badania między innymi wątrobowe) jak okazało się że wyniki mam super i USG dobre nawet miałam gastroskopię. To nagle wszystko ustąpiło tak nagle . Moja psychoterapeutka powiedziała że to były objawy somatyczne .
No i właśnie po tym incydencie z rakiem trzustki stres trwał około 1,5 miesiąca ale tak ogromnego stres że myślałam że zemdleje pojawiły się fascygulscje i różne dziwne bóle to tu to tam i tak przez pół roku . Pod koniec czerwca poszłam do neurologa od specjalisty od stwardnien rozsianych między innymi, który po zbadaniu powiedział że napewno nie mam "tej" choroby że fascygulscje zdążają się u wielu ludzi i że również może to być z stresu . Od tego czasu nie wchodzę na dr gogle postanowiłam mu zaufać . Przestałam mieć te dziwne bóle ręki, nogi ,itp.
Jedynie co mnie boli to kręgosłup ale to chyba jak każdego .
Dalej mam nerwicę , stany lękowe, ale biorę leki i jest lepiej (biorę Asertin)
Również jak większość na forum mam "ciężkie" chwilę z kaszą jak "dojdzie " na dzień lub więcej jakiś objaw który mnie zaniepokoi ale wtedy przypominam co mi powiedział lekarz i staram wybić sobie źle myśli z głowy
Grzecznie i cierpliwie czekam na wizytę u neurologa na NFZ ( który jest polecany w naszym mieście nie) i staram się myśleć pozytywnie i cieszyć się z życia .
Ale się rozpisalam hehe
No i właśnie po tym incydencie z rakiem trzustki stres trwał około 1,5 miesiąca ale tak ogromnego stres że myślałam że zemdleje pojawiły się fascygulscje i różne dziwne bóle to tu to tam i tak przez pół roku . Pod koniec czerwca poszłam do neurologa od specjalisty od stwardnien rozsianych między innymi, który po zbadaniu powiedział że napewno nie mam "tej" choroby że fascygulscje zdążają się u wielu ludzi i że również może to być z stresu . Od tego czasu nie wchodzę na dr gogle postanowiłam mu zaufać . Przestałam mieć te dziwne bóle ręki, nogi ,itp.
Jedynie co mnie boli to kręgosłup ale to chyba jak każdego .
Dalej mam nerwicę , stany lękowe, ale biorę leki i jest lepiej (biorę Asertin)
Również jak większość na forum mam "ciężkie" chwilę z kaszą jak "dojdzie " na dzień lub więcej jakiś objaw który mnie zaniepokoi ale wtedy przypominam co mi powiedział lekarz i staram wybić sobie źle myśli z głowy
Grzecznie i cierpliwie czekam na wizytę u neurologa na NFZ ( który jest polecany w naszym mieście nie) i staram się myśleć pozytywnie i cieszyć się z życia .
Ale się rozpisalam hehe
